Neurowystawa: jak sposób ekspozycji sztuki pobudza zmysły? Analiza i wnioski z przeprowadzonej ankiety
Tradycyjny model muzealnej wystawy, oparty na biernym oglądaniu obiektów, coraz częściej poddawany jest krytycznej analizie – zarówno przez artystów, jak i badaczy. Współczesne badania z zakresu neuronauki i psychologii percepcji potwierdzają, że warunki ekspozycji mają fundamentalne znaczenie dla sposobu, w jaki doświadczamy dzieł sztuki.
W niniejszym opracowaniu przyglądam się relacji między wystawiennictwem a percepcją widza, analizując wyniki ankiety przeprowadzonej wśród osób zajmujących się tworzeniem ekspozycji. Badanie miało na celu sprawdzenie, czy twórcy wystaw uwzględniają metody badawcze dotyczące odbioru sztuki oraz w jakim stopniu stosują w swojej praktyce zasady neuromuzeologii.
Czy instytucje kultury są gotowe na bardziej sensoryczne i interaktywne podejście do wystaw? Jakie wyzwania stoją przed projektantami i kuratorami chcącymi wykorzystać zdobycze neuronauki w muzealnej przestrzeni? Odpowiedzi na te pytania pozwolą lepiej zrozumieć przyszłość projektowania wystaw i rolę, jaką może w nim odegrać naukowe podejście do percepcji dzieł sztuki.
Inspiracja do przeprowadzenia badania
El Lissitzky, XX-wieczny artysta, projektant sal wystawowych w muzeach w Hanowerze i Dreźnie, określał przestrzeń muzeum jako malowaną trumnę na nasze żyjące ciała. Paul Valéry, XX-wieczny francuski poeta, eseista i prozaik, opisuje swój stan po wyjściu z muzeum: Smutek, znużenie, podziw, ładna pogoda na zewnątrz, wyrzuty sumienia, okropne przytłoczenie ogromem wielkich twórców idą wraz ze mną. (…) wychodzę z pękającą głową i na chwiejnych nogach. W innym miejscu El Lissitzky opisuje swój pomysł na formę ekspozycji, która eksperymentuje ze sposobem percepcji: W mojej sali wystawienniczej obiekty nie powinny napastować widza wszystkie na raz. Podczas gdy tradycyjnie widzowie byli usypiani pasywnym mijaniem kolejnych płócien, nasz projekt będzie wymuszał aktywność. Taka jest zamierzona funkcja naszej ekspozycji. Widz będzie fizycznie zmuszony do interakcji z obiektami na wystawie.
Przywołuję te cytaty, ponieważ dobrze oddają relację widza z ekspozycją. Próby opisania i zdefiniowania tej relacji, towarzyszą wystawom sztuki od początku istnienia instytucji muzeum, aż do początku XXI wieku. W 2008 roku, uznany historyk sztuki John Onians zaproponował pojęcie neurohistorii sztuki.
Łukasz Kędziora w artykule Niezauważona i rewolucyjna neurohistoria sztuki z 2014 roku szuka wyjaśnienia przyczyn, dla których publikacja Neurohistoria sztuki od Arystotelesa i Pliniusza do Baxandall i Zekiego została niemal pominięta przez polskie środowisko naukowe i z jakich powodów projekt Oniansa był naukowym falstartem, który dopiero dziś znajduje zrozumienie. Wyjątkowość pracy Oniansa polega na połączeniu nauk humanistycznych z przyrodniczymi i pokazuje jak owocna może być współpraca badaczy o różnych kompetencjach. Neuronauka to dziś jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin nauki, mająca ogromny wpływ na medycynę, psychologię i technologię. Dzięki niej jesteśmy świadkami istotnych zmian również w muzealnictwie – dostrzeżenia potrzeb ludzkiego ciała w przestrzeni wystawy.
Informacje wstępne na temat przeprowadzonej ankiety
Ankietę, adresowaną do osób tworzących wystawy, przeprowadziłem w ramach stypendium Rozwój kompetencji projektanta z zakresu ekspozycji sztuki i wystaw narracyjnych ukierunkowany na dostępność, sensoryczność i ekologię, realizowany przez specjalistyczne kursy finansowanego przez Unię Europejską. Jej celem było rozeznanie, czy twórcy w procesie projektowania wystaw dostrzegają potrzebę i stosują metody badawcze percepcji widza. Ankieta przeprowadzona była w dniach 11.12.2024 – 22.12.2024 poprzez Google Forms.
W ankiecie wzięły udział osoby kuratorskie (55,6%), projektanckie (33,3%) oraz artystyczne (11,1%).
Dziewięcioro ankietowanych to w 55,5% osoby z tytułem naukowym doktora, 33,3% magistra i 11,1% licencjat w trakcie studiów. Ponad połowa z nich ukończyła edukację na Uniwersytecie lub Uniwersytecie Artystycznym, 33,3% na Akademii Sztuk Pięknych i 11,1% na Politechnice. Oprócz jednej ankietowanej osoby, która studiowała w Warszawie, Paryżu i Londynie, pozostali odbyli studia w Polsce.
Tworzeniem wystaw najliczniejsza grupa badanych (44,4%) zajmuje się średnio od 15-20 lat. 22,2% ankietowanych – 5-10 i 0-5 lat, oraz jedna osoba ponad 20 lat. Spośród typów instytucji, dla których ankietowani tworzą wystawy, najczęściej wskazywane są publiczne (państwowe i samorządowe) 88,9%, na drugim miejscu należące do osób prawnych (firmy, organizacje, stowarzyszenia i fundacje) 66,7%, oraz do osób fizycznych – 22,2%.
Badania kognitywne i sensoryczne w projektowaniu wystaw: praktyki, wyzwania i plany na przyszłość
W tej części ankiety uczestnicy udzielali odpowiedzi jedno- lub wielokrotnego wyboru. Wszystkie osoby zgodziły się z tezą, że percepcja dzieła sztuki zmienia się w zależności od jego otoczenia z uwzględnieniem czynników tj. przestrzeń, oświetlenie, kolor, faktura i dźwięk. Jednak na pytanie o korzystanie z wyników badań kognitywnych (np. psychologii percepcji, neurobiologii, badań nad emocjami) ponad połowa uczestników deklaruje, że jest to rzadką praktyką lub nigdy przez nich nie stosowaną; 33,3% procent korzysta czasami lub jedynie w wybranych przypadkach a tylko 11,1% korzysta regularnie. Natomiast spośród osób deklarujących wykorzystanie neurobiologii percepcji 22,2% wskazuje na zmianę sposobu podejścia do tworzenia przestrzeni ekspozycyjnej, a 44,4% na zmianę w pewnym stopniu. W pytaniu o uwzględnianie różnorodności środków wyrazu i sensoryczność jako czynniki oddziaływujące na emocje widza aż 77,8% ankietowanych odpowiada, że zdecydowanie, a 22,2% czasami jest to ich praktyką. Jeszcze bardziej zgodni (88,9%) byli uczestnicy ankiety, że postrzeganie sztuki u widza może być kształtowane przez czynniki takie jak nastrój, pamięć lub wcześniejsze doświadczenia.
Ankietowani ocenili również które aspekty ekspozycji uważają za najistotniejsze z perspektywy kognitywnej i sensorycznej. Obrazuje to poniższy diagram:
Znajduje to odzwierciedlenie w ich praktyce projektowania:
Jedna z osób w przypadku tego pytania udzieliła komentarza, że jest to zależne w dużej mierze od zleceniodawcy, przestrzeni i budżetu. Mimo jej osobistych chęci wskazuje trudności finansowe, wobec których techniki sensoryczne schodzą na dalszy plan.
Badani w większości wskazali słuszność brania pod uwagę interakcji między różnymi zmysłami (wzrok, słuch, dotyk, zapach) przy projektowaniu sensorycznej ekspozycji jednak z zastrzeżeniem, że jest to silnie uzależnione od koncepcji wystawy. Również na pytanie o zastosowanie w pracy projektowej zasad psychologii percepcji (np. teoria Gestalt, teoria kolorów) w celu kierowania uwagą odwiedzających na konkretne elementy ekspozycji 66,7% odpowiada, że stosuje je okazjonalnie, w zależności od założeń danej wystawy; 22% raczej ich nie stosuje, skupia się na estetyce; 11,1% nigdy nie korzysta z tych zasad. Podobnie jest ze zrozumieniem, jak mózg przetwarza informacje sensoryczne w kontekście projektowania przestrzeni ekspozycyjnej: 66,7% w pewnym stopniu zwraca na to uwagę, dla 22,2% jest to niezbyt ważne, raczej skupiają się na estetyce i koncepcji artystycznej. Jedynie 11,1% uważa to za bardzo ważne i wykorzystuje tę wiedzę na każdym etapie projektowania.
Ankieta dowodzi, że w polskich warunkach twórcy wystaw nie wykorzystują technik badawczych w celu zrozumienia jak odwiedzający reagują na ekspozycję. Raptem 44,4% ankietowanych w swojej praktyce stosuje wywiady, badania oceny reakcji widza. Potwierdza to poniższy diagram:
Ankietowani określili największe wyzwania związane z wdrażaniem badań kognitywnych:
Ostatnie pytanie w formie odpowiedzi zamkniętych dotyczyło planów na przyszłość w kontekście wykorzystywania badań kognitywnych do projektowania bardziej angażujących ekspozycji sensorycznych i prawie połowa uczestników ankiety planuje skupić się na lepszym zrozumieniu reakcji odwiedzających dzięki badaniom, 22,2% chciałoby więcej eksperymentować z interaktywnością, a 11,1% myśli o wykorzystaniu nowoczesnych technologii w celu wzmacniania doświadczenia. 22% ankietowanych na razie nie ma takich planów, skupia się na innych aspektach projektowania.
Wyzwania i przyszły potencjał neuromuzeologii w projektowaniu wystaw
Na koniec badania ankietowani odpowiedzieli na trzy pytania otwarte. Pierwsze dotyczyło konkretnych badań kognitywnych lub psychologicznych, które były inspirujące w procesie projektowania wystawy. Uczestnik 1 zasygnalizował mnogość znanej mu literatury oraz zainteresowanie tematem z powodu osobistego (posiadanie dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej), Uczestnik 2 wskazał na badania związane z reakcjami osób o różnych ograniczeniach poznawczych oraz Uczestnik 3 różne lektury dotyczące funkcjonowania mózgu, postrzegania. Wśród odpowiedzi znalazł się artykuł Filipa Skowrona Uwaga i uważność w muzeum, test Go/No-Go oraz ważny głos osoby kuratorskiej, która uważa te kwestie za kluczowe, jednak w pracy z projektantami opiera się na ich wiedzy.
Drugie pytanie służyło pozyskaniu wiedzy na temat trudności w integrowaniu elementów sensorycznych i kognitywnych z tradycyjnymi formami wystawienniczymi (np. galeria sztuki klasycznej) oraz o sposobach wypracowanych przez uczestników ankiety w swoim doświadczeniu zawodowym. Dwoje ankietowanych wskazało jako największy problem ograniczenia finansowe. Jedna osoba zwróciła uwagę, że problemem jest również myślenie dużej ilości osób, które są za tradycyjnymi formatami zwiedzania: Spotykam się w swojej pracy z myśleniem w moim odczuciu dość zaściankowym, jakoby sam przewodnik/muzealnik + prosta ekspozycja związana z obrazami wystarczy by zaangażować i zainteresować odbiorców. Uważa się to za zbytni dodatek i niepotrzebne komplikowanie sprawy. Dostrzeżono również trudność w zapraszaniu kuratorów do szukania kognitywnych i sensorycznych rozwiązań. Zazwyczaj obowiązek ten jest przenoszony na dział edukacji, który z kolei nie dyskutuje o swoich koncepcjach z projektantami. W konsekwencji działy edukacji wybierają rozwiązania najprostsze i dostosowane wyłącznie do dzieci, w przestrzeni wystaw pojawia się bardzo mało interaktywnych elementów dedykowanych dorosłym bez niepełnosprawności. Dla jednego Uczestnika ankiety największym problemem jest zintegrowanie przekazu merytorycznego z elementami kognitywnymi i sensorycznymi. Odwołuje się do swojego doświadczenia przy pracach nad wystawami narracyjnymi, które są często przeładowane treścią – Pracuję też w tematyce trudnej i czasami zawiłej, wyzwaniem jest przełożenie jej na dobrą formę wystawienniczą, bez tracenia głębi przekazu. Innym rodzajem trudności jest rozdźwięk między merytorycznymi koncepcjami wystawy, chęcią pokazania i przekazania jak najwięcej i pomijanie doświadczenia zwiedzającego jako ważnego elementu. Często ma to miejsce w przypadku niedostatecznej powierzchni wystawowej i próbie umieszczenia w niej maksymalnej ilości obiektów, przez co w rezultacie powstaje wystawa w typie XIX-wiecznej ekspozycji “salonowej”, gdzie widz pasywnie przechodzi od dzieła do dzieła.
Ostatnie pytanie ankiety starało się znaleźć odpowiedzi w jaki sposób neuromuzeologia może zmienić przyszłość kuratorstwa i projektowania wystaw sztuki. Wszyscy ankietowani dostrzegają jej potencjał — choć do tej pory neuromuzeologia nie była doceniana w procesie przygotowania wystaw, obecnie dostrzega się, że jej zastosowanie byłoby bardzo potrzebne i zgodne ze złożonymi potrzebami różnych publiczności w kontekście dostępności. Podejście neuromuzeologiczne z pewnością pozwoli większej (często wykluczonej) grupie osób neuroróżnorodnych na doświadczenie wystaw w sposób bardziej aktywny i zrozumiały. Będzie przydatne także w kontekście projektowania dla osób, które mają problem z koncentracją uwagi i dzieci. Wybrzmiał również głos, że wystawy będą bardziej przystępne dla osób nieposiadających kompetencji artystycznych/związanych z historią sztuki. Jeśli rolą muzeów jest kształcić, powinny zacząć to robić w sposób, który jest zbieżny z metodologią design thinking, czyli skupiając się na (sensownych) badaniach potrzeb widzów, proaktywnym podejściu do edukacji i szukaniu ścieżek, które posłużą do konceptualizacji bardziej odkrywczych sposobów do prezentacji zagadnień. W tej chwili brakuje inicjatyw, które w tradycyjnych, polskich instytucjach byłyby w jakiś sposób obiecujące w tym obszarze. Jeszcze inna odpowiedź wskazuje, że w tradycyjnych muzeach to dopiero początek, długa droga zanim takie myślenie trafi do twórców wystaw, kuratorów lub będzie uwzględniana. W kilku wypowiedziach akcent pada na potrzebną w tym momencie wiedzę, przekaz, że warto uwzględniać perspektywę odbiorcy przy tworzeniu wystaw od samego początku. Wsparcie osób zajmujących się tym, szkolenia, wykłady dla muzealników – dyrektorów powinno być początkiem wdrażania tych zasad.
Wnioski
Analiza wyników ankiety pokazuje, że choć twórcy wystaw zdają sobie sprawę z wpływu otoczenia na percepcję dzieła sztuki, to jednak metody badawcze z zakresu neurobiologii, psychologii percepcji czy badań nad emocjami są wciąż stosowane w ograniczonym zakresie. Praktyki oparte na naukowym podejściu do zrozumienia reakcji widza pozostają domeną nielicznych, a dominującymi czynnikami kształtującymi wystawy są estetyka, budżet i koncepcja artystyczna.
Jednym z kluczowych wyzwań w implementacji badań kognitywnych do projektowania ekspozycji są ograniczenia finansowe oraz brak powszechnego przekonania o ich wartości. Widać także trudności w integracji podejścia sensorycznego z klasycznym modelem kuratorskim, który w wielu instytucjach nadal bazuje na tradycyjnych formach prezentacji. Istnieje również wyraźny podział obowiązków – odpowiedzialność za wdrażanie elementów angażujących widza i dostosowanych do różnych grup publiczności często przenoszona jest na działy edukacji, które nie zawsze mają możliwość współpracy z projektantami ekspozycji.
Co ważne, wyniki ankiety pokazują, że badani dostrzegają potencjał neuromuzeologii i metodologii projektowania skoncentrowanej na odbiorcy. Widać także rosnącą świadomość potrzeby dostosowywania wystaw do zróżnicowanych grup odbiorców, w tym osób z niepełnosprawnościami czy neuroróżnorodnych. Jednak jak wskazują wypowiedzi respondentów, proces ten dopiero się rozpoczyna i wymaga dalszych działań edukacyjnych oraz systemowych zmian w podejściu do projektowania wystaw.
Zakończenie
Współczesne wystawy coraz częściej muszą odpowiadać na wyzwania związane z różnorodnością publiczności i zmieniającymi się oczekiwaniami odbiorców. Wyniki ankiety pokazują, że w Polsce wciąż brakuje powszechnego stosowania badań percepcyjnych i sensorycznych w procesie projektowania ekspozycji. Jednak świadomość ich znaczenia rośnie, co może prowadzić do stopniowej ewolucji praktyk kuratorskich i projektowych.
By skutecznie wdrożyć bardziej angażujące, multisensoryczne podejście do projektowania wystaw, konieczne jest zwiększenie dostępu do wiedzy o psychologii percepcji, badaniach nad emocjami i neurobiologii. Kluczowe będzie także stworzenie przestrzeni do współpracy między kuratorami, projektantami a ekspertami w dziedzinie badań nad odbiorem sztuki. Działania te mogą nie tylko zwiększyć atrakcyjność i dostępność wystaw, ale także przyczynić się do głębszego zrozumienia sztuki przez szerszą grupę odbiorców.
W perspektywie długoterminowej, wdrażanie metod neuromuzeologii i badań nad percepcją widza może stać się standardem w procesie projektowania wystaw, co uczyni instytucje kultury bardziej otwartymi, innowacyjnymi i dostępnymi dla każdego. Proces ten wymaga jednak dalszej edukacji, badań i świadomego podejścia do roli widza w muzealnej przestrzeni.

Piotr Matosek
tekst powstał w ramach stypendium Rozwój kompetencji projektanta z zakresu ekspozycji sztuki i wystaw narracyjnych ukierunkowany na dostępność, sensoryczność i ekologię, realizowany przez specjalistyczne kursy finansowanego przez Unię Europejską.
#NextGenerationEU #FunduszeUE #KPOdlaKultury



